Witam! :) Jestem również aktywna na LubimyCzytac (jako MaiTakeru). Ulubione gatunki: fantastyka, literatura faktu, książki historyczne, podróżnicze i religijne.
Po tej książce do czytelnika na nowo dociera fakt, że Bóg może naprostować, zmienić w dobro wszystko i każdego. Brian Welch pisze prosto, ale dzięki temu bardzo autentycznie. Z tej książki widać zwykłego, słabego człowieka. Człowieka, który tak strasznie nie radził sobie z nałogiem, że tym bardziej wręcz poraża, jak bardzo Bóg potrafił go wzmocnić. Ze "Zbaw mnie ode mnie samego" wylewa się gorąca wiara Briana w Bożą opiekę nad każdym i to jest coś, co naprawdę podnosi na duchu. Duchu Świętym. :) (Wytknę tylko niestaranną korektę polskiej wersji, wyłapałam sporo widocznych literówek i niekonsekwencji)