128 Obserwatorzy
5 Obserwuję
MaiTakeru

Tak wiele książek, a tak mało czasu.

Witam! :) Jestem również aktywna na LubimyCzytac (jako MaiTakeru). Ulubione gatunki: fantastyka, literatura faktu, książki historyczne, podróżnicze i religijne. 

Teraz czytam

Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia
autor nieznany, Zespół biblistów polskich
O naśladowaniu Chrystusa
Tomasz z Kempis

Kosmetyka wroga

Kosmetyka wroga - Amélie Nothomb

Powieść ma świetne zawiązanie akcji i naprawdę intryguje. Czytelnik od początku wyczuwa coś niepokojącego w tym, o czym czyta, mimo że właściwie cała książka sprowadza się do... rozmowy dwóch osób. Doceniam taki wybór formy, jednakże ów długaśny dialog, w dodatku niemalże pozbawiony czasowników akcji (jak np. "westchnął X"), zdążył mnie znużyć w czasie lektury. Przyznam jednak, że to kwestia gustu.

 

Do tego dochodzi postać Textora Texela, którego głównym zajęciem jest drażnienie drugiego głównego bohatera. W czym tkwi problem? Jest on (nie)stety tak dobrze napisany, że irytował również mnie. Pewnie, zdaję sobie sprawę, że musiał taki być, żeby fabuła zagrała... Nie zmienia to faktu, że przez niego odkładałam parę razy tę krótką książeczkę, bo - podobnie jak rozmówca Textora - nie miałam dłużej ochoty słuchać jego paplaniny.

 

Wreszcie, sprawa zakończenia. Zwykle nie lubię niedopowiedzeń, ale tutaj rozjaśniający sytuację epilog naprawdę mocno szkodzi całości. Gdybym do końca nie była pewna, co się stało i komu uwierzyć, to "Kosmetyka wroga" zostałaby na dłużej w mojej głowie, zmusiła do główkowania, słowem: zrobiłaby dużo większe wrażenie. A tak - jest tylko dobrze.

Koniec końców, historia jest do zapomnienia, bo naświetlane przez autorkę idee to nic nowego pod słońcem dla każdego, kto poznał już parę opowieści w podobnym klimacie.